UZH – Zoologisches Museum der Universität Zürich.

Jakiś czas temu wybrałam się ze swymi małymi podopiecznymi do Muzeum Zoologicznego w Zurychu. Nic tak nie cieszy małych dziewczynek jak otoczenie zwierzątek, jak się okazało nawet tych wypchanych ;) Nie spodziewałam się po tym miejscu niczego specjalnego poza gablotami pełnymi martwej zwierzyny, a jednak Muzeum zrobiło na mnie duże wrażenie i powróciłam do niego już kilkukrotnie. Ogromna, przyjazna powierzchnia przyciąga wielu odwiedzających, w większości rodziców, dziadków i opiekunów z małymi łobuzami. Jestem zwolennikiem nauki poprzez zabawę oraz praktykę i to jest właśnie miejsce, w którym taką formę można w pełni realizować :)
 

Muzeum szczyci się nie tylko stałymi ekspozycjami, organizuje również wystawy czasowe, warsztaty dla szkół, imprezy urodzinowe dla najmłodszych, wycieczki z przewodnikiem oraz zajęcia w terenie. Ja dziś zabieram Was na krótką wycieczkę pod dachem, ale kto wie może kiedyś zabiorę moje podopieczne na warsztaty w terenie i będę mogła zdać Wam relacje jak to wygląda :) 

Nie, to nie zwykła gablota z ptactwem. Widzicie tablicę i słuchawkę po lewej stronie? Na tablicy znajdują się nazwy skrzydlatych i guziki. Po naciśnięciu zapala się zielone światełko przy konkretnym okazie, a w słuchawce można posłuchać jego wspaniałego śpiewu :)  
 
 
 

Tutaj natomiast można obejrzeć wszelkiego rodzaju owady pod mikroskopem. Stoły (4 z różną zawartością) są niskie, dzięki czemu większość dzieci ma do nich swobodny dostęp. Jeśli jednak szkrab jest zbyt mały to może wygodnie zasiąść na ruchomym taborecie i cieszyć oczy tym co zobaczy. Sama chętnie przyjrzałam się większości okazów choć niektóre raczej sympatii nie wzbudzały ;) 

Kolejne stanowiska dla małych odkrywców. Gabloty z okazami, mikroskopy, próbki, wszystko przejrzyste, kolorowe i intuicyjne. Miejsce nie tylko dla dzieci starszych, ale również dla maluchów, które zainteresują się kształtami, fakturami, dźwiękami i migającymi światłami. 

 

 

W razie gdyby dzieciaki przepełnione wiedzą i zmęczone wrażeniami zrobiły się marudne, można skorzystać ze specjalnie przygotowanego miejsca odpoczynku. Znajduje się tu ogromny wybór książek, kącik do malowania, a za drobną opłatą można kupić dziecku maskę zwierzątka, którą pokoloruje i zamieni się w ulubione (z dostępnych) stworzenie :) Możecie też skorzystać z kina, w którym o określonych porach prezentowane są różnego rodzaju materiały przyrodnicze. Pamiętajcie jednak, aby zwrócić uwagę na ograniczenia wiekowe, ponieważ część materiałów jest drastyczna (np. walki zwierząt i ich skutki). 

 
 
Oczywiście nie zabrakło również pamiątek. Pocztówki, koszulki, maskotki, książki, kubki, gry oraz wiele innych, przeznaczonych głównie dla dzieci, pamiątek dostaniecie w dość przystępnych cenach.
 
Muzeum wychodzi ze swoją ofertą do szerokich grup takich jak np. szkoły, którym dostarcza wiedzy i pomaga kształtować ciekawe opinie. Podnosi świadomość społeczeństwa, uwrażliwia na piękno i różnorodność natury. Uświadamia i umożliwia zrozumienie pracy Uniwersytetów, ich badań i sposobu pracy. Warto odwiedzić to miejsce niezależnie od wieku! :)
 
Jeszcze kilka fotek:
 


Więcej zdjęć mojego autorstwa znajdziecie TUTAJ.

Wejście: gratis!

Oficjalna strona Muzeum TUTAJ.

W tym samym miejscu znajduje się również Muzeum Paleontologiczne, ale jemu poświęcę osobny wpis. Również ciekawe miejsce, tym razem skierowanej bardziej ku dorosłym ;)

(Visited 76 times, 1 visits today)

5 Comments

  1. Magdalena Surowiec napisał(a):

    Świetne miejsce. Bardzo czekam na post o muzeum paleontologicznym!

  2. piekne, mamy podobne w Dublinie ale chyba jednak uboższe ;)

  3. O tak, zakochałam się w tym miejscu :)
    Post o Muzeum Paleontologicznym powinien się niebawem pojawić, wcześniej wrzucę zdjęcia na Facebooka. Jest równie ciekawe jak Zoologiczne.

    Pozdrawiam ciepło! :)

  4. Widziałam Kasiu na Twoim blogu link do dublińskiego Muzeum, wygląda równie ciekawie! Każde takie miejsce ma swój niepowtarzalny klimat :)

    Pozdrawiam ciepło!

  5. Świetne miejsce, uwielbiam takie, które myslą również o najmłodszych i dzięki temu zaszczepiają w nich ciekawość i chęć zwiedzania. A ty w końcu wracasz do bloga :-) Bardzo mnie to cieszy! Pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.