Teneryfa, odskocznia od deszczowej Szwajcarii.

Moi Drodzy, dziś zdecydowanie nie na temat Szwajcarii. W związku z tym, że Zurych pogrążył się w szarości i płacze deszczem, postanowiłam wrócić wspomnieniami w cieplejsze miejsce. Jak większość z Was wie, tegoroczny urlop spędziliśmy na Archipelagu Wysp Kanaryjskich, a dokładniej na Teneryfie. Chciałabym dziś powrócić wspomnieniami do tego pięknego i ciepłego miejsca, aby poczuć powiew pozytywnej energii i pobudzić również w Was wspomnienia oraz marzenia. Od razu mówię, że będzie to dość długi wpis, ponieważ pragnę opisać w skrócie wszystkie miejsca jakie udało Nam się zwiedzić oraz opatrzyć opisy choć kilkoma zdjęciami. Ja mam na sobie ciepłe skarpety, kubek gorącej herbaty z miodem, a zapach świecy „Vanilla Lime” otula mnie delikatnie i pobudza do działania. Zaopatrzcie się w wygodne siedzisko, kubek ulubionego napoju i zapraszam na wycieczkę! :)
 

IMG_0038(Widok z samolotu podczas lądowania na lotnisku Tenerife Sur)

 
Troszkę ogólnych informacji. Teneryfa to wyspa na Oceanie Atlantyckim, należąca do Hiszpanii. Znajduje się u północno-zachodnich wybrzeży Afryki i zaliczana jest do Makaronezji, czyli zbiorczej nazwy wysp wulkanicznych, Wysp Szczęśliwych. Jest ona integralną częścią Hiszpanii, należy do Unii Europejskiej, jej językiem urzędowym jest hiszpański, a walutą Euro. Można porozumiewać się również w języku angielskim i niemieckim, choć z własnego doświadczenia muszę powiedzieć, że nie każdy jest do tego chętny czy zdolny. Stolicą i największym miastem na wyspie jest Santa Cruz de Teneriffe, a wraz z Las Palmas de Gran Canaria, stolicą autonomii Wysp Kanaryjskich. Teneryfa nazywana jest kontynentem w miniaturze, ze względu na kilka typów krajobrazu i kilka stref klimatycznych, ale o tym troszkę później. Znajdują się tu dwa obiekty wpisane na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturowego i Przyrodniczego UNESCO: wulkan Teide, na który Was niedługo zabiorę, oraz zabytkowe miasto La Laguna.
 
IMG_0753
 ( Widok na promenadę spacerową oraz Playa Martianez)
 

Zatrzymaliśmy się w miasteczku Puerto de la Cruz, turystycznym centrum północnego wybrzeża wyspy. Już na wstępie mogę Wam polecić to miejsce, nie tylko ze względu na liczbę dostępnych atrakcji, ale przede wszystkim ze względu na klimat. Piękna roślinność, palmy, kaktusy, kwiaty, a to wszystko w towarzystwie czystej wody i czarnej plaży. Miasteczko, szóste pod względem wielkości na Teneryfie, jest na tyle przyjazne, że spokojnie można je zwiedzić pieszo. Nam trafiła się pogoda dobra do zwiedzania, ponieważ tylko 2-3 dni były na prawdę upalne, a reszta to ciepełko sprzyjające długim spacerom. Przeprowadzę Was teraz po tym urokliwym miasteczku oraz całej wyspie :)

IMG_0093

IMG_0137

IMG_0182

IMG_0441

IMG_0385

IMG_0857

IMG_0761

IMG_1167

IMG_1190

IMG_1134IMG_1162

IMG_1221

IMG_2521

 
~~ JARDIN BOTANICO ~~
 
Ogród Botaniczny początkowo nie był planowany jako obiekt turystyczny, od wieków jednak wzbudzał zainteresowanie turystów. Położony blisko portu, co umożliwia dogodny transport roślin, oraz w miejscu, w którym dostępna jest odpowiednia ilość wód gruntowych. Piękne miejsce na kilkugodzinny spacer, mały piknik, sesję zdjęciową. Pomiędzy setkami egzotycznych roślin możemy zobaczyć i usłyszeć papugi oraz inne interesujące ptaki. Pomiędzy liśćmi, trawami i korzeniami przemykają zwinne jaszczurki.

 

IMG_1575 IMG_1604 IMG_1563 IMG_1657 IMG_1755
~~ ERMITA DE SAN TELMO ~~
 
Niepozorna kapliczka, wybudowana w 1559 roku., to najstarszy budynek w mieście. Kościółek został poważnie uszkodzony przez powódź, częściowo jednak udało się go odremontować.
 
IMG_1195
~~ PORT RYBACKI ~~ 
Dawny port rybacki, o którego pierwotnej funkcji przypomina pomnik handlarki rybami. W porcie stoi pięknie odrestaurowany budynek urzędu celnego, w którym mieści się biuro informacji turystycznej, sklep z rękodziełem oraz galeria sztuki.
 
IMG_0439

~~ LORO PARQUE ~~
 
Jestem ogromną miłośniczką zwierząt i to miejsce wywarło na mnie ogromne wrażenie. Nie twierdzę, że nie mam sprzecznych uczuć co do masowej turystyki z udziałem zwierząt, ale jakby na to nie patrzeć, miejsce jest godne odwiedzenia. Na 165 tys. m2 znajduje się największy na wyspach park przyrodniczy. 350 gatunków papug z różnych zakątków świata, białe tygrysy, goryle, surykatki, pingwiny, delfiny, rekiny i wiele innych bardziej lub mniej egzotycznych zwierząt. Wszystkie umieszczone w dogodnych dla siebie warunkach, w dużej przestrzeni i środowisku zbliżonym do naturalnego. Rekiny możemy podziwiać przechadzając się podwodnym tunelem, ptaki zaś wchodząc do dużego, stworzonego z siatki, namiotu, w którym skrzydlatych mamy na wyciągnięcie ręki. Dla pingwinów, ciepło i zimnolubnych, zostały stworzone dwie potężne wyspy. Jedna z nich jest ciepła i posiada bujną roślinność, druga to ogromna, zbudowana z lodu, platforma otoczona wodą i posypywana śniegiem. Zmiany temperatury i oświetlenia regulowane są w zależności od tego jak wygląda to w środowisku naturalnym. Robi wrażenie! Ciekawym projektem, również wzbudzającym we mnie mieszane uczucia, są występy orek, delfinów i fok. Takie ok. 15 minutowe przedstawienia odbywają się o określonych godzinach, kilka razy w ciągu dnia. Ogólnie rzecz ujmując, polecam z czystym sercem, warto wydać kilka groszy, aby spędzić tam trochę czasu. Jest jednak jedna rzecz, która już na początku mnie zdenerwowała, oburzyła, zniesmaczyła. Otóż na terenie całego parku można palić papierosy. Dla mnie powinno być to zakazane ze względu na zwierzęta się tam znajdujące, a także ze względu na komfort ludzi zwiedzających. Ja czułam się bardzo niekomfortowo wdychając na każdym kroku dym papierosowy. Bleee!


IMG_0673
 
IMG_0585
 
IMG_0560
 
IMG_0531
 
IMG_0547
 
IMG_0521
 
IMG_1273
 
IMG_1351
 
IMG_1243
 
IMG_1422
 
IMG_1459
 
 
~~ DRAGO MILENARIO ~~
 
Drzewo, które liczy ok 800 lat, znajdujące się w Icod de los Vinos.
 IMG_1002


~~ BUEBLO CHICO ~~
 
Kiedy nie mamy czasu na zwiedzenie całej wyspy, możemy zobaczyć ją w miniaturze. W skali 1:25 zostały odtworzone krajobrazy i charakterystyczne budowle Wysp Kanaryjskich. Cóż mogę powiedzieć, na Nas miejsce to nie wywarło dużego wrażenia. Logicznym jest, że wszystkie miniatury narażone są na działanie zmiennej pogody, mimo wszystko jednak można by od czasu do czasu zadbać o odnowienie pewnych elementów wystawy. Przy wejściu każdej osobie, parze, grupie robione są zdjęcia, które przy wyjściu… otrzymujemy? Nie, przy wyjściu dostajemy zdjęcie do ręki, już chcemy odchodzić, kiedy uprzejma Pani mówi: 5 Euro się należy. Wielu turystów nie zdecydowało się na kupno pamiątkowego zdjęcia ;)


IMG_0218
 
IMG_0220
 
IMG_0242
 
IMG_0258
 
IMG_1115
 
 
IMG_1061
 
IMG_1015 
Dotychczas opisane miejsca zwiedziliśmy na własną rękę, pieszo bądź komunikacją miejską. Wybraliśmy się jednak również na dwie zorganizowane wycieczki, które dostarczyły Nam wielu pozytywnych wrażeń i emocji. Mam nadzieję, że choć po części uda mi się oddać to czego byliśmy świadkami :)
 

~~ LOS GIGANTES ~~
 
Los Gigantes – Klify Gigantów, wznoszące się na wysokości 600 m n.p.m., zostały utworzone z zastygniętej lawy. Mieliśmy okazję zobaczyć skały z dwóch stron, zarówno z lądu jak i ze statku. Znajdują się w zachodniej części masywu Teno.

 IMG_1924
 
IMG_1862
 
IMG_0188
 
~~ ROYAL DELFIN ~~
 
Kolejna zorganizowana wycieczka, w której mieliśmy przyjemność uczestniczyć. Cena wycieczki obejmowała transport autokarem z/do hotelu, rejs statkiem oraz dowolna ilość napoi i pożywny obiad. 4,5. godzinny rejs katamaranem z przeszklonym dnem i dużymi, słonecznymi tarasami, na których mogliśmy się wygrzewać i podziwiać widoki, to było coś! Przede wszystkim majestatyczne Los Gigantes widziane od strony oceanu pokazało swój ogrom. Również zatoka Masca, w której zjedliśmy obiad i mieliśmy możliwość pływania, to widok godny polecenia, zwłaszcza dla miłośników skał. Mnie osobiście zachwycił widok pływających wokół Naszego katamaranu delfinów oraz morświnów. Piękne zwierzęta, podziwiane przez wielu, jednak mnie po głowie cały czas tłukły się wiadomości z gazety Focus, w której opisane były brutalne wojny delfinich gangów. Delfin uchodzi za delikatne i przyjazne zwierzę, odsyłam jednak do zapoznania się z informacjami na temat życia dzikich delfinów, można dowiedzieć się wielu ciekawych rzeczy. W wycieczce uczestniczył oczywiście przewodnik mówiący w kilku językach (niemiecki, angielski, hiszpański, holenderski, włoski), które w jego ustach brzmiały dziwnie.
 
 
IMG_1942 IMG_1982 IMG_1899 IMG_1881 IMG_1819 IMG_0878 
 
~~ PARQUE NACIONAL DEL TEIDE ~~
 
Będąc na Teneryfie nie można nie wybrać się do jednego z najbardziej niesamowitych miejsc na wyspie, a mianowicie do Parku Narodowego, w którym położony jest szczyt Pico del Teide. Jest to szczyt wulkaniczny o wysokości 3718 m n.p.m.i wysokości od dna morza około 7500 metrów. Na wysokości około 2000 m n.p.m. rozłożone są równiny zwane canadas. Są to tereny ukształtowane przez działalność wulkanu, pokryte bazaltowymi, pumeksowymi i obsydianowymi formacjami skalnymi, a na długości zbocza wulkanicznego stożka ciągną się zastygłe strumienie lawy. Teide jest uważany obecnie za wulkan czynny, którego ostatnia erupcja miała miejsce w 1909 roku. Jak zauważycie na poniższych zdjęciach, mamy tu do czynienia z różnorodnością flory. Występuje tu piętrowy układ roślinności, do wysokości około 800 metrów dominuje roślinność półpustynna. Natomiast do 2000 m występują lasy sosnowe, a powyżej zbiorowiska trawiaste i roślinność wysokogórska. Co ciekawe, w lasach sosnowych bywa mokro, mimo iż nie ma opadów deszczu. Spowodowane jest to tym, iż igiełki drzew łechtają nisko na tej wysokości położone chmury, a te, symbolicznie mówiąc, pocą się i oddają swą wilgoć. Efekt ten możecie zobaczyć na drugim zdjęciu. Jeśli chodzi o faunę występującą na terenie Parku Narodowego to mamy do czynienia z jaszczurkami, dzierzbami oraz dzikimi psami, które mieliśmy okazję zobaczyć na własne oczy. Można oczywiście dotrzeć kolejką na szczyt, niestety wymaga to zezwolenia, niemałych pieniążków i cierpliwości w staniu w kolejce ;)

IMG_0148 IMG_0659 IMG_0666 IMG_0736 IMG_0740 IMG_0759 IMG_0791 IMG_0812 IMG_0850 IMG_0856 IMG_0880 IMG_0892 IMG_0898 IMG_0926 

To już koniec wycieczki. Z czystym sumieniem mogę polecić wyprawę na Teneryfę oraz odwiedzenie miejsc, o których mówiłam wyżej. My jesteśmy osobami raczej aktywnymi, lubi spędzać urlopy nie tylko leżąc na plaży, ale również zwiedzając i poznając tereny na których się znajdujemy. To miejsce spełniło Nasze wszystkie oczekiwania i zachęciło do ponownych odwiedzin :)
 
Jeśli ktoś z Was również miał przyjemność spędzić troszkę czasu na Teneryfie, bardzo proszę o podzielenie się swoimi wrażeniami lub uzupełnienie, skorygowanie informacji o miejscach jakie my odwiedziliśmy :)

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ.
 
 Przesyłam gorące uściski i moc pozytywnej energii w ten deszczowy dzień! 
(Visited 165 times, 1 visits today)

6 Comments

  1. Pan napisał(a):

    super zdjęcia-wakacje! pośmigało bym się, na tych drogach asfaltowych – motorkiem:)

  2. Marta K napisał(a):

    Kurcze ale tam pięknie ! Aż chce się tam jechać i deszczowe Niemcy zostawić..

  3. Teneryfa napisał(a):

    Tak to prawda Teneryfa jest odskocznią od zimnej pogody z północy europy,
    Ps ciekawe fotografie z Teide – Pozdrawiam z Teneryfy … już 10 lat tutaj

  4. Joanna napisał(a):

    Rewelacyjne fotografie! Fajnie, że wybraliście Puerto de La Cruz jako bazę, to miasto ma wspaniałą atmosferę i sporo jest tam knajpek z autentycznym, kanaryjskim jedzeniem. Polecam także mniejsze kanaryjskie wyspy, El Hierro, La Gomerę i La Palmę.

  5. Anna Paszkowiak napisał(a):

    Hey Joanno! Dziękuję za polecenie wysp. W tym roku również chcielibyśmy wybrać się na Wyspy Kanaryjskie jednak nie zdecydowaliśmy jeszcze, w którą konkretnie wyspę będziemy celować :) Która według Ciebie jest najbardziej godna odwiedzin?

  6. Anonimowy napisał(a):

    wlasnie wg mnie lepiej pojechac na polduniowy zachod teneryfy, troche drozej a duzo lepiej, klimat bardziej przyjazny (mniejsza szansa opadow np) a polnoc mozna sobie zobaczyc wynaumujac auto na dwa dni

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.