Slow Food Market Zürich – wystawa dobrego smaku.

Prędkość –pułapka dzisiejszych czasów. Żyjemy intensywnie, niecierpliwie, szybko i byle jak. Jesteśmy zniewoleni przez wszechobecny pęd, który odwraca naszą uwagę od jakości, odbiera możliwość dostrzegania detali, nie pozwala skupić się na tym co ważne. Jedna z podstawowych wartości egzystencji, którą jest szeroko rozumiana przyjemność, zostaje zepchnięta na drugi plan. Nie potrafimy docenić i delektować się zarówno tym co spożywamy na co dzień, ale również nie dostrzegamy głębi i różnorodności życia, którego barwy depczemy pewnym krokiem spiesząc się na kolejne ważne spotkanie. Przystańmy, odetchnijmy, posmakujmy!

Slow Food to organizacja non-profit skupiająca osoby z całego świata, które pragną ochrony tradycyjnej kuchni różnych regionów świata oraz związanych z tym upraw rolnych, nasion, zwierząt hodowlanych, a także metod prowadzenia gospodarstw. Slow Food to też kultura spożywania, nauka celebrowania posiłków, delektowania się nimi, jedzenia nie tylko w celu zatankowania i podkręcenia organizmu, a dla przyjemności przyjmowania tego co oferuje nam natura. To również propagowanie świadomego nabywania żywności ze źródeł lokalnych, gdzie wytwarza się ją na bazie tradycyjnych receptur i metod. Podsumowując, kultura slow food powstała w opozycji do fast food, przetworzonego i niezdrowego jedzenia, bijącego dziś rekordy popularności. 

Slow Food Market Zürich to doroczne wydarzenie otwierające szeroko drzwi do świata dobrego smaku oraz gwarantowanej jakości. Za każdym razem, a biorę w nim udział od kilku lat, wydarzenie to przerasta moje oczekiwania. Miejsce, w którym się ono odbywa i tym razem wypełnione było po brzegi stanowiskami oferującymi przeróżności, a alejki pękały w szwach od odwiedzających i rządnych nowych smaków. Stoły uginały się pod pysznymi serami, wędlinami, makaronami, słodkościami, olejami, alkoholami, kawami, herbatami i wieloma innymi rzeczami, na których widok nie jednemu pociekła ślinka. Na każdym stoisku można było nie tylko skosztować lokalnego wyrobu, ale również poznać jego historię oraz sposób produkcji. Co ważne, podczas targów można było również zapoznać się z działaniami przeciwko genetycznym modyfikacjom żywności, na rzecz zmian w polityce rolnej czy też inicjatywami przeciwko używaniu pestycydów. Slow Food Market Zürich to ogromna dawka dobrego smaku łechcącego podniebienie, ale też edukacja i poszerzanie horyzontów.

15129085_924961107605653_6687743161346630532_o

15069040_924961884272242_5688490489732922811_o

15111115_924961694272261_6515046675031721450_o

15129611_924961427605621_8394466691547792675_o

15068560_924960880939009_3126115762741152862_o

15168647_924962580938839_7407865934767025476_o

Więcej zdjęć moje autorstwa znajdziecie TUTAJ

 

(Visited 89 times, 1 visits today)

9 Comments

  1. Tyle dobroci w jednym miejscu! Ale bym szalała! Tak slowfood zdecydowanie popieram :)

    • Kena napisał(a):

      Super sprawa takie markety! Byłam w Zurichu w styczniu i szkoda, że się nie załapałam na taki event, może następnym razem :) Ale zdjęcia oddały klimat, poczułam się prawie jakbym tam była :)

  2. Ola / Prosteznatury.pl napisał(a):

    Och, cudownie byłoby się tam znaleźć!

  3. Przyznam, że oszołomiłaby mnie taka ilość różnorodnych towarów, chciałoby się mnóstwa z nich skosztować. :)
    Bookendorfina

  4. Aleksandra napisał(a):

    Przepiękne zdjęcia! Jestem zafascynowana! A jak zobaczyłam te wszystkie przyprawy, to aż wydało mi się, że czuję ich zapach :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.