Podsumowanie roku 2016.

Tak naprawdę to nie planowałam robić żadnych podsumowań, ani na blogu ani prywatnie. Wydarzenia z końcówki roku sprawiły, że wszystkie pozytywne chwile poszły w niepamięć, mój świat stanął na głowie. Byłam przekonana, że ten rok przeciekł mi przez palce, był bezproduktywny, nie rozwinął mnie w żaden sposób, nie wniósł nic do mojego życia. Myliłam się, och jak ja bardzo się myliłam! Ten rok, owszem, przyniósł wiele cierpienia, ale też zweryfikował znajomości, zacieśnił pewne więzi, otworzył nowe drzwi,  dał możliwości zobaczenia wielu miejsc, spełnił niektóre marzenia, nauczył pokory, wzmocnił i dał siły do walki o siebie i swoje szczęście. W nowy rok weszłam z ogromnym bagażem doświadczeń, ale z uśmiechem na ustach i z przekonaniem, że właśnie teraz jestem we właściwym miejscu i wszystko się ułoży tak jak powinno. Życzę Wam żebyście również dobrze rozpoczęli ten rok, zadbali o siebie i swoich bliskich, pielęgnowali znajomości, ufali sobie i swoim decyzjom, walczyli o to co uważacie dla siebie za najlepsze! :)

Do napisania tego postu namówiła mnie Agnieszka z kanału Agnieszka_MP Vlog. Może nie wiecie, ale nie jesteśmy tylko wirtualnymi koleżankami „po fachu”, również prywatnie utrzymujemy dobry kontakt od kilku lat. Za jej namową usiadłam do komputera, zaczęłam przeglądać zdjęcia i zastanawiać się czy faktycznie ten rok był aż taki fatalny. Powstała wizja tego postu, nie ukrywam, że trochę w oparciu o film, który nagrała Agnieszka (TUTAJ). Mam nadzieję, że starczy Wam cierpliwości do przewijania strony. Może znajdziecie  tu pomysł na weekendowy wypad bądź dłuższą wyprawę :) 

xvglyog

Odwiedziłam Monachium, miasto do którego zawsze chętnie wracam, mam tu swój kawałek historii. Niestety czas nie pozwolił na zajrzenie w każdy zakamarek starych śmieci, ale odetchnęłam pełną piersią wspomnień.  Bardzo lubię wracać co jakiś czas do znanych mi miejsc i dostrzegać zmiany jakie w nich zachodzą pomiędzy moimi wizytami. To był bardzo dobrze spędzony dzień. Niestety dwa dni po mojej wizycie w tym pięknym mieście doszło do aktu terroryzmu…

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ.

nyphenburg

munic

Pocałowałam dinozaura! 

Więcej zdjęć TUTAJ.

dinozaury

Wiosna powitała mnie w rodzinnym domu… to tu czuję się bezpieczna i bezgranicznie kochana. 

wiosna                               
Moczyłam stopy będąc w dolinie Verzasca…

ddd

… i dyndałam nimi nad Locarno.

Więcej zdjęć TUTAJ.

locarno

Zachwyciłam się Oeschinensee i pogłaskałam krówkę – szczęśliwa z tego powodu chyba nie była…  

Więcej zdjęć TUTAJ.

oeschinensee

Pierwszy raz w życiu byłam na przedstawieniu baletowym w Operze w Zurychu. Pokochałam.

balet

Piszczałam jak mała dziewczynka na widok rodziny łabędzi i ich lekcji czyszczenia piórek w miasteczku Spiez.

Więcej zdjęć TUTAJ

spiez

O mało co nie wybiłam sobie zębów i nie straciłam aparatu podczas zejścia, a właściwie sturlania się, z Violettes. 

Więcej zdjęć TUTAJ

violettes

Spędziłam weekend w urokliwym miasteczku Crans Montana, w którym wszyscy mówili tylko po francusku.
Dopiero w ostatni dzień pobytu podszedł do mnie śniady kelner i z szerokim uśmiechem na twarzy zapytał: czego chcesz?
Okazało się, że pan ma żonę Polkę, ale jak widać nie nauczyła go form grzecznościowych ;)  

Więcej zdjęć TUTAJ

crans-montana

Zwiedziłam Sanktuarium Madonna del Sasso w Locarno.

sdc

Pokochałam nocne spacery po Zurychu… 

Więcej zdjęć znajdziecie TUTAJ

noc

Zasada jest taka, że należy wycisnąć z dnia jak najwięcej.
Podpierając się nosem po całodniowej wycieczce nie odmówiłyśmy sobie z koleżanką zjedzenia pysznych lodów na szczycie Harder Kulm.

Relacja i zdjęcia TUTAJ

harder-kulm

Beyonce zachwyciła mnie swoim głosem… i jędrną pupą! 

beyonce

Obeszłam dookoła lotnisko w Zurychu. Ot taki kaprys.

lotnissko

Zwiedziłam wysepkę Burano, najbardziej kolorowe miejsce jakie w życiu widziałam!

Więcej zdjęć TUTAJ

burao

Spędziłam babski weekend w Wenecji…

wenecja

… i zjadłam leczo na pizzy w Padwie. 

padwa

 Byłam na zaporze Verzasca, jednej z najwyższych tam w Europie. Wygląda znajomo?
To tutaj nakręcono scenę skoku Agenta 007, którą możecie obejrzeć w filmie „GoldenEye”. 

bond

Pokonałam lęk wysokości spacerując nad przepaścią. Podobało mi się!

Relacja i więcej zdjęć TUTAJ

grindelwald

Zjadłam kilogramy sushi… nie żałuję! ;) 

sushi

W Montreux byłam nie raz, ale za każdym razem zachwyca mnie tak samo. To takie miejsce niedaleko domu, w którym człowiek czuje się jak na wakacjach. 

Relacja z Zamku Chillon  TUTAJ.

Relacja ze spaceru po Montreux TUTAJ

montreux

Wielokrotnie relaksowałam się ze znajomymi na dachu Zurychu – szczycie Uetliberg.

Spacer planetarnym szlakiem TUTAJ

Zdjęcia ze szczytu TUTAJ.

uetliberg

Byłam na koncercie Eltona Johna, płakałam ze wzruszenia.

Więcej zdjęć z koncertu TUTAJ

elton

Stąpałam po śniegu w samym środku lata!

Relacja i więcej zdjęć z lodowca Plaine Morte TUTAJ.

plaine-morte

Pierwszy raz w życiu jechałam pociągiem 100km/h… siedząc w samochodzie! Bardzo dziwne uczucie…  

pociag

Byłam na szczycie Rigi Kulm, gdzie zostało podbite moje serce, nie tylko przez widoki ;)

Relacja z wycieczki TUTAJ

rigi

Targi samochodowe Auto Zürich Car Show to od pięciu lat stały punkt w moim kalendarzu. 

Relacja i zdjęcia z tegorocznych targów TUTAJ, a ciekawskich zapraszam po jeszcze więcej do zakładki „motoryzacja”.

auta

 Podczas Andrzejek w Muzeum Polskim w Rapperswil promowałam 1 Magazin, z którym mam przyjemność współpracować.

Relacja i więcej zdjęć TUTAJ.

andrzejki

Spędziłam wiele godzin na lotnisku w Zurychu obserwując i fotografując samoloty. Wycisza mnie to i relaksuje…

lotnisko

… podobnie jak latanie.

Więcej zdjęć z lotniska TUTAJ

powietrze

Jesienią zakochałam się ponownie w Rapperswil…

Więcej zdjęć TUTAJ. 

rapperswil

Jak co roku wybrałam się na Slow Food. 

Więcej zdjęć TUTAJ.

slow-food

Spełniło się moje marzenie o posiadaniu kota w Szwajcarii. Ba! Spełniło się potrójnie! Oto moi chłopcy, od lewej: Kazimierz, Tadeusz i mały, niestety chory Stefanek. 

koty

Na Jarmarku Bożonarodzeniowym w Strasbourgu spełniłam marzenie z dzieciństwa, zjadłam jabłko zatopione w lukrze.
Spróbowałam też prawdziwej zupy cebulowej… mniam!

Więcej zdjęć TUTAJ.

strasbourg

Wysłuchałam koncertu słynnej śpiewającej choinki w Zurychu, o której więcej dowiecie się TUTAJ.

chonka

Wielokrotnie oglądałam zachody słońca nad Jeziorem Zuryskim. Te widoki wywołują ciepło gdzieś w środku…

Więcej zdjęć TUTAJ

zachod

Spędziłam dzień z przyjaciółmi w Colmar, uroczym miasteczku we Francji.

Więcej zdjęć TUTAJ

colmar

Końcówkę roku spędziłam w rodzinnym domu pod Wrocławiem. Naładowałam baterie… nie tylko te w aparacie ;)

Więcej zdjęć TUTAJ

collagesss

zima

Ostatni dzień roku spędziłam ze znajomymi na imprezie sylwestrowej na szczycie Uetliberg :) 

sylwek

Bardzo się cieszę, że mogłam się z Wami podzielić choć częścią tego co zobaczyłam i przeżyłam w minionym roku. Dla jednych będzie to dużo, dla innych mniej, ale wychodzę z założenia, że należy przyjmować i być wdzięcznym za to co los nam podsyła. Jeśli macie ochotę podzielić się ze mną tym co Was spotkało w zeszłym roku i jakie macie nadzieje i plany na kolejny, śmiało! 

JESZCZE RAZ… SZCZĘŚLIWEGO NOWEGO ROKU!!! 

(Visited 443 times, 1 visits today)

8 Comments

  1. Bea napisał(a):

    Swietny wpis i zdjecia. Jak na rok pełen cierpienia, odbyłas wspaniałą podróż i z tego należy się cieszyć . Mój też nie był dobry a 2017 nie zapowiada się rowniez pozytywnie. Czekają mnie niedobre zmiany ale może 2018 będzie lepszy. Zawsze trzeba żyć nadzieją.

    • Anna napisał(a):

      Zrobiłaś i widziałaś dużo :)
      Nie możemy pozwolić, aby przykre sprawy sprawiały, że nie będziemy dostrzegać tych dobrych aspektów życia! Ale jak widać Tobie nie trzeba tego mówić :)
      Pozdrawiam i życzę, aby złe rzeczy się naprostowały, a dobre nadal były dobre :)

      • Anna napisał(a):

        Aniu, masz rację! Niestety ja dopiero po czasie i głównie robiąc to podsumowanie uświadomiłam sobie jak wiele dobrego spotkało mnie w zeszłym roku. Ten zapowiada się bardzo dobrze pod każdym względem, czasem wywrócenie życia do góry nogami przynosi wiele dobrego :)

        Pozdrawiam serdecznie i Tobie również życzę wszystkiego co najlepsze :)

    • Anna napisał(a):

      Bea, mam nadzieję, że ten rok nie będzie dla Ciebie aż tak zły! Życzę Ci, żebyś mimo wszystko znalazła w nim troszkę pozytywnych rzeczy bo na pewno nawet jakieś drobne gdzieś się skryją! Pozdrawiam serdecznie i trzymam kciuki żeby było lepiej :)

  2. Pati napisał(a):

    Jaki piękny rok! :) ma się wrażenie, że Twoja walizka stała gotowa do drogi :) A kotełki piękne, ja sama zostałam szaloną kocią mamą i teraz zachwycam się nad wszystkimi kotami! Życzę Ci jeszcze więcej pozytywnych chwil w 2017!!

    • Anna napisał(a):

      Bycie kocią mamą to wspaniała rzecz :)
      Mam jeszcze jednego kotka, ale niestety został w Polsce. Ma jednak najlepszy nowy dom jaki mógł mieć – u moich Rodziców :)

      Tak naprawdę większość to wycieczki jednodniowe, ale mam nadzieję, że w tym roku faktycznie moja walizka będzie wciąż gotowa do drogi.

      Pozdrawiam serdecznie i też życzę samych pozytywnych chwil! :)

  3. Dookola Swiata napisał(a):

    Z tamy GoldenEye moj ukochany skakal na bungee ;) Moglabys podac jakies namiary na te doline Verzasca, bo kiedys jej szukalam i nie moglam do niej dotrzec.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.