Okradli mnie! Co robić? – Krok po kroku.

Okradli mnie! W biały dzień, w centrum Zurychu! Szczerze mówiąc trudno mi określić kiedy dokładnie i w jaki sposób się to stało. Pamiętam ostatni moment trzymania portfela w ręce i odruch chowania go do torebki, a potem czarna dziura, aż do czasu kiedy zorientowałam się, że go nie mam. Trochę spanikowałam, trochę nie dowierzałam. Okradli mnie prawdopodobnie w jednym z lokali Starbucks. Natychmiast powiadomiłam obsługę, opisałam wygląd portfela i zostawiłam im swój numer telefonu. Miła Pani poinformowała mnie, że raczej zguby już nie odzyskam.  Grunt, to dobre wsparcie! Byłam w tym czasie z koleżanką, która wykazała się dobrym serduchem i odwiozła mnie do domu. Trochę ochłonęłam i poleciałam załatwiać sprawy związane z kradzieżą. Może wydawać się to banalne, ale pod wpływem nerwów czasem człowiek nie wie co powinien zrobić. Dlatego też opisuję poniżej to gdzie powinniśmy się zgłosić i jak to wygląda. 

Bank i zastrzeżenie kart to pierwsza rzecz jaką powinniśmy zrobić. Niezależnie od tego, czy mieliśmy przy sobie kartę tylko do bankomatu czy też karty płatnicze/debetowe, należy zadzwonić bądź udać się do placówki swojego banku i zgłosić kradzież. Ja poszłam osobiście bo miałam pod nosem. Przedstawiłam sytuację, moja karta natychmiastowo została unieważniona, a nową dostałam pocztą w ciągu kilku dni. Nie kuście losu nawet jeśli wszystkie PINy macie w głowie, bezwzględnie blokujemy!

Policja – kolejny krok to zgłoszenie kradzieży na policji. Ja udałam się na posterunek w moim miasteczku. Zeznania trwały około godziny i były bardzo dokładne. Musiałam podać miejsce, w którym doszło do kradzieży, czas oraz opisać dokładnie co robiłam i kiedy ostatni raz miałam portfel w ręce. Spisane zostały dokładne rozmiary portfela, kolor, marka, materiał z którego został wykonany oraz to co się w nim znajdowało.  Dostałam dwa pisemne raporty. Jeden to zaświadczenie o tym, że dnia tego i tego został mi skradziony polski dowód osobisty, co chroni przed użyciem go przez osoby trzecie. Drugie zaświadczenie to lista wszelkich kart oraz biletów, które znajdowały się w portfelu.

Ambasada – bardzo ważnym jest zgłoszenie zaginięcia dowodu osobistego/paszportu w Ambasadzie Rzeczpospolitej Polskiej w Bern. Formularz można wypełnić online, wydrukować i odesłać na podany na stronie adres. Jeżeli zaginął dowód osobisty to zostanie on natychmiast unieważniony. Jeśli się odnajdzie, nie będzie można z niego korzystać. Ambasada wydaje wyłącznie zaświadczenie o unieważnieniu, nie wyrabiają nowych dowodów osobistych! W tym celu należy udać się do Polski. W przypadku kiedy nie posiadacie paszportu zostanie wydany tymczasowy paszport, który uprawnia do przekroczenia granicy w celu wyrobienia nowego. W przypadku zgubienia/kradzieży paszportu można wyrobić nowy w Ambasadzie. Jeżeli stary się odnajdzie nie można się nim legitymować i należy odesłać go do właściwego organu paszportowego.

Formularz zgłoszeniowy: http://www.berno.msz.gov.pl/pl/informacje_konsularne/utrata_dokumentow/

Ubezpieczyciel (Kranknenkasse) – zgłaszamy się do swojego ubezpieczyciela o wydanie nowej karty potwierdzającej posiadanie ubezpieczenia zdrowotnego. Mnie wydanie nowej kosztowało 10 CHF. Jeżeli posiadacie ubezpieczenie mieszkania (Hausrat – und Hafplichtversicherung) możecie starać się o zwrot kosztów. Wysokość zwrotu zależy od tego jakie posiadacie ubezpieczenie oraz tego o jakiej wartości przedmioty zostały skradzione. W celu ustalenia szczegółów należy zgłosić się do swojej agencji ubezpieczeniowej. 

Bilety komunikacyjne – jeżeli posiadaliście bilety, których zakup jesteście w stanie udowodnić bo były imienne, możecie je bez problemu odzyskać. Ja za ponowne wyrobienie SwissPass oraz Halbtax zapłaciłam 30 CHF. Opłata nie zostaje pobrana w przypadku kiedy posiadacie wykupione w SBB ubezpieczenie (info TUTAJ). Jeżeli bilety nie były imienne to niestety przepadły. 

Biuro rzeczy znalezionych (Fundbüro) – mając resztki nadziei, że złodziej weźmie to co go interesuje, a resztę wyrzuci tuż pod nos kogoś uczciwego, zgłosiłam się do biura rzeczy znalezionych. Wystarczy wypełnić formularz online, podać jak najwięcej szczegółów odnośnie skradzionej/zgubionej rzeczy i czekać na odzew z ich strony bądź co jakiś czas samemu się dowiadywać. 

Karty lojalnościowe – żeby odzyskać karty lojalnościowe wystarczy zgłosić się do organu, który je wydał i poprosić o kopię. 

Tak wyglądała procedura w moim przypadku. Byłam wściekła i zrezygnowana. Nie udało mi się odzyskać jednego biletu, ponieważ nie był imienny. Straciłam też zdjęcia moich bliskich i trochę gotówki. Cały czas zastanawiam się co jeszcze miałam w tym portfelu, czy aby na pewno wszystko odzyskałam. Mama zawsze mi powtarzała, żeby nie nosić kart i dokumentów w jednym miejscu, daję jej pełne prawo do powiedzenia „a nie mówiłam?”. Stało się, lekcja życia. Przede wszystkim nie panikujcie! Wpierw załatwcie rzeczy najważniejsze, a potem dajcie sobie czas na smutek, rozgoryczenie, wściekłość i wszelkie negatywne emocje. Dajcie im ujście, to nic złego, a bardzo oczyszcza :) 

 

(Visited 584 times, 1 visits today)

7 Comments

  1. Joanna napisał(a):

    ja widzę, że ten miesiąc to całkiem powalona sprawa. u mnie też kradzież. W mieszkaniu!
    A mówią, że Szwajcaria taka bezpieczna…
    Nie martw się, będzie dobrze…

    • Anna napisał(a):

      Co Ty mówisz?! Bardzo mi przykro! To musi być straszne uczucie kiedy ktoś obcy tak bardzo ingeruje w Twoją przestrzeń prywatną. Bardzo mi przykro :(

  2. Dagmara napisał(a):

    Oj przykro, przykro. Znam tez ten bol, bo mnie juz tez to spotkalo zaraz na poczatku mojego pobytu w Szwajcarii. W Polsce nigdy ;)
    Moja rada, ktora sama praktykuje to zrobienie zdjecia calej zawartosci portfena, a wlasciwie mam na mysli karty itp
    Co kilka lat odswiezam to zdjecie. Pamietam ile sie musialam naglowkowac, aby sobie przypomniec jakie karty zostaly mi skradzione.

    • Anna napisał(a):

      Doskonały pomysł z tym zdjęciem! Szczerze mówiąc nie wpadłam na to bo nie dopuszczałam do siebie myśli, że ktoś mnie może okraść. Zaraz zrobię zdjęcie nowemu portfelowi. Mam nadzieję, że ani Ciebie ani mnie już nie spotka taka przykra sytuacja. Pozdrawiam serdecznie :)

  3. Storyland napisał(a):

    Oj jak mi przykro, ja odpukać jeszcze nie miałam takiego przypadku odkąd mieszkam w UK. Może tylko i wyłącznie za sprawa mojego męża , który jest wyczulony na te sprawy i z uporem zdartej płyty powtarza mi przy każdym naszym wyjściu na miasto lub zakupy – Torba z przodu ! Bo niestety nie należę do osób zbyt ostrożnych. W Polsce a jakże kiedyś będąc jeszcze na studiach okradli mi cały plecak w pociągu, zwyczajnie przysnęłam i już .
    Podoba mi się pomysł ze zdjęciem a numer telefonu do swojego banku powinnismy zawsze w razie czego mieć wpisany do kontaktów tak samo konsulat czy ambasada, nigdy nic nie wiadomo.

  4. Kulturowa napisał(a):

    Strasznie… mega współczuję!

  5. Zygfryda napisał(a):

    Jako przestrogę opiszę oszustwo jakiego doświadczyliśmy w Szwajcarii na http://www.ricardo.ch podczas sprzedaży biletu na koncert. Trochę było w tym naszej winy, no ale cóż może komuś ta sytuacja pozwoli na przyszłość się ustrzec. Wystawiliśmy bilet na koncert (okazało się, że nie możemy się na niego wybrać) do licytacji. Licytacja się zakończyła ktoś tam wygrał okazuje się, że osoba która kupiła podała fałszywe dane i się w ogóle nie kontaktuje. Po kilku dniach portal ricardo zablokował typa . Wystawiliśmy bilet 2 raz znowu ktoś wygrał, a po wygranej dzwonił do nas, ze nie może kupić bilety za kwotę z licytacji ale kupi o połowę o połowę taniej. Kontakt do kolesia okazał się fałszywy. 3 raz wystawiliśmy bilet, tym razem z opcją kup teraz oraz z zaznaczeniem, ze bilet zostanie wysłany listem zwykłym. Jakiś typ kupił. Podał swoje dane do wysyłki, powiedział, że przelew zrobi przez paypal. Szybko wysłaliśmy bilet, kasa od klienta przyszła na konto. Po czym dosłownie na 2 dzień po koncercie dostajemy z paypal informacje o zgłoszeniu oszustwa, rzekomo bilet nie dotarł. W tym samym czasie wysyłaliśmy inny list, który dotarł . Co ciekawe typ z nami się nie kontaktował z zapytaniem dlaczego nie ma biletu przed koncertem :/. Wydaje nam się, ze to ten sam człowiek, który próbował oszukać nas wcześniej. Tutaj mu się świetnie udało . Dostał za darmo bilet . Nasza pomyłką było wysłanie listu bez potwierdzenia odbioru. No cóż tez daliśmy się nabrać na szwajcarską uczciwość.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.