Na dachu Zurychu – Uetliberg.

Dziś zabieram Was na Uetliberg (869 m n.p.m.), górę położoną w północnym krańcu łańcucha górskiego Albis.  Na szczycie znajduje się słynny hotel Uto Kulm, a także wieża widokowa dostępna przez cały rok (cena wejścia to 2 CHF). Strudzeni, bądź mniej, ale o tym za chwilę, wędrowcy mogą posilić się oraz zaspokoić pragnienie rozkoszując się wspaniałymi widokami. Jak jednak dotrzeć na dach Zurychu? Jest kilka możliwości! Po pierwsze pociąg, szybko i przyjemnie zawiezie do celu. Po drugie około godzinna wędrówka. Na szczyt Uetliberg prowadzi kilka tras, które spokojnie pokonają amatorzy pieszych wycieczek, nie są to bardzo wymagające szlaki. Dla miłośników dwóch kółek i mocnych wrażeń, których podziwiałam i dopingowałam szczerym uśmiechem, są wyznaczone trasy rowerowe. Wybór należy do Was, ja mocno namawiam do odwiedzenia tego miejsca. Widoki zapierają dech w piersiach, piękna panorama Zurychu sprawia, że człowiek bezwiednie się uśmiecha. Przy dobrej widoczności, na którą trafiłam, można też obserwować startujące i lądujące samoloty na lotnisku w Kloten. Kolega, z którym tam zawędrowałam, mi świadkiem, że stałam przyklejona do barierki wierzy widokowej i nie chciałam iść dalej. Takie chwile chłonę całą sobą i ciężko mi się od nich oderwać ;) 

Zachęcam Was również do przeczytania wpisu Agnieszki z bloga Kultura po szwajcarsku (TUTAJ), która ostatnio wybrała się również na Uetliberg, ale obrała całkiem inną ścieżkę, kosmiczną! Warto dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat i przebyć drogę „zdobywając” kolejne planety :)

Więcej zdjęć TUTAJ.

Oficjalna strona: http://www.uetliberg.ch/

IMG_2427

IMG_2407

IMG_2432

IMG_2429

IMG_2401

IMG_2478

IMG_2471

IMG_2374

 

(Visited 460 times, 1 visits today)

2 Comments

  1. Elzbieta napisał(a):

    Witam Aniu, bacznie sledze twoje wojaze i ciesze sie , ze mnie przyjelas do grona swoich wielbicieli. Jestem od dwoch lat w Szwajcarii , mialam ulozone juz zycie , ale moj przyjaciel nagle zmarl w sierpniu . Zostalam tu sama . Dobrze , ze mam na razie prace i powoli musze sie z tej tragedii otrzasnoc. Wczesniej jezdzilismy w piekne miejsca , ale o tamtego czasu nie mialam na nic ochoty . Przyjechal do mnie syn , pomoc mi troche , ale teraz ma przyjechac jego przyjaciolka na 2 tygodnie. Chcialam im cos pokazac i nie bardzo wiem co mam wybrac . 12. lutego ma byc podobno ladna pogoda w Luzernie i w Zurychu . Zastanawiam sie gdzie ich zabrac , zeby chociaz w pigolce malutkiej mieli ciekawe wrazenia . Mieszkam kolo Basel i nie chce tracic kilku godzin na dojazdy . Wiadomo pogoda moze platac figle . Moze dalabys mi kilka wskazowek . Z gory dziekuje . Syn jest wielkim fanem motoryzacji i chce jechac do Genewy ,jak sie dowiedzial , ze tam bedziesz z vipami pial z zachwytu . Beda w tym czasie jego idole ( to tak na marginesie)
    Gratulujemy .

  2. Ela napisał(a):

    Witam Aniu, bacznie sledze twoje wojaze i ciesze sie , ze mnie przyjelas do grona swoich wielbicieli. Jestem od dwoch lat w Szwajcarii , mialam ulozone juz zycie , ale moj przyjaciel nagle zmarl w sierpniu . Zostalam tu sama . Dobrze , ze mam na razie prace i powoli musze sie z tej tragedii otrzasnoc. Wczesniej jezdzilismy w piekne miejsca , ale o tamtego czasu nie mialam na nic ochoty . Przyjechal do mnie syn , pomoc mi troche , ale teraz ma przyjechac jego przyjaciolka na 2 tygodnie. Chcialam im cos pokazac i nie bardzo wiem co mam wybrac . 12. lutego ma byc podobno ladna pogoda w Luzernie i w Zurychu . Zastanawiam sie gdzie ich zabrac , zeby chociaz w pigolce malutkiej mieli ciekawe wrazenia . Mieszkam kolo Basel i nie chce tracic kilku godzin na dojazdy . Wiadomo pogoda moze platac figle . Moze dalabys mi kilka wskazowek . Z gory dziekuje . Syn jest wielkim fanem motoryzacji i chce jechac do Genewy ,jak sie dowiedzial , ze tam bedziesz z vipami pial z zachwytu . Beda w tym czasie jego idole ( to tak na marginesie)
    Gratulujemy .

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.