Internationale Mineralienmessen Zürich.

 

 

Witajcie! Dziś zabieram Was na 55. Międzynarodowe Targi Minerałów w Zurychu, które odbyły się w dniach 22-23 listopada. Ta giełda niezwykłości jest jedną z najstarszych na całym świecie! Przeniesiemy się dziś w świat pięknych, szlachetnych kamieni, minerałów, skamieniałości oraz kryształów. W tym roku prezentowało się ok 130. międzynarodowych wystawców, którzy łącznie w swoim asortymencie mieli ponad 10 000 okazów! Były również materiały z Polski :)  

 

 
 
Wybrałam się na to wydarzenie, ponieważ od lat chadzam na tego typu targi odbywające się we Wrocławiu pod szyldem Targów Niezwykłości. W prawdzie więcej tam ezoteryki i wróżek, ale kamieni również nie mało. Od dziecka miałam ciągoty w tym kierunku. Swojego czasu prenumerowałam „Skarby Ziemi”, które były czasopismem naukowym dodającym do każdego numeru kawałek ciekawego kamienia czy minerału. Dziś, jak każda kobieta, uwielbiam diamenty, najlepiej osadzone w białym złocie, a także inne kamienie, z których stworzone są figurki słoni w mojej niemałej kolekcji. Oczywiście nie obyło się bez zakupu dwóch trąbiastych kamieni ;) 
 

Moje oczy podziwiały piękną biżuterię, wspaniale obrobione materiały, skamieniałości, obrazy, zastawę oraz wiele innych rzeczy, których wcześniej nie byłam sobie w stanie wyobrazić. Wszystko to przyciągało wzrok pięknymi barwami, kształtami i niezwykłymi połączeniami. 
 
 
Oczywiście pojawiły się również stoiska specjalistyczne, na których pracownicy ETH określali przyniesione przez ludzi minerały oraz klejnoty. Wystawiał się również klub kolekcjonerów, który oferuje wycieczki do kopalni, wykłady, warsztaty obróbki kamienia oraz wiele innych ciekawostek. Więcej na ten temat znajdziecie na oficjalnej stronie: http://www.szm.ch/
 
 
Do dyspozycji gości był również odpłatny bar, w którym można było spożyć ciepły posiłek i podyskutować z ludźmi o podobnych zainteresowaniach, wszak nic tak nie łączy jak wspólna pasja :) 
 
 
Zwiedzenie wszystkich stoisk zajęło mi troszkę ponad godzinę. Nie ukrywam jednak, że czas miałam ograniczony i starałam się obejrzeć jak najwięcej w jak najkrótszym czasie. Robienie zdjęć również zajmuje trochę, tym bardziej, że grzecznie przy każdym stoisku pytałam o pozwolenie. Wszyscy się zgadzali i byli bardzo życzliwi, inni byli zdziwieni, że o to pytam. Wychodzili z założenia, że skoro tu są to wystawiają się na publiczny widok i nie widzą w tym nic złego, aby fotografować to co prezentują. Wyłącznie jedna Pani rzuciła się na mnie z pretensją, kiedy uniosłam aparat i chciałam podejść zapytać czy mogę go użyć. Trochę mnie ta reakcja zniesmaczyła, ponieważ można było ciut grzeczniej powiedzieć, że sobie tego nie życzy, a nie wylatywać na mnie z podniesionym głosem ;) 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 
Więcej zdjęć TUTAJ.
 

Oficjalna strona wydarzenia: http://www.mineralienmessen.ch/mineralientage/

(Visited 119 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.