Geneva International Motor Show 2017.

Genewa International Motor Show, a więc Międzynarodowy Salon Samochodowy w Genewie to coroczna, najbardziej wyczekiwana i najobfitsza w premiery wystawa motoryzacyjna w Europie. To tutaj koncerny prezentują swoje największe osiągnięcia technologiczne, które czasem wręcz wprawiają w osłupienie! Początki GIMS sięgają roku 1905, kiedy to pokaz odbył się po raz pierwszy. Wydarzenie odbywa się w centrum konferencyjnym Palexpo, tuż przy lotnisku w Genewie. Lokalizacja bardzo dobra ze względu na bliskość wspomnianego wyżej lotniska oraz dworca kolejowego. I tu od razu wtrącę, że polecam wybrać się na targi komunikacją zbiorową, a nie samochodem, ponieważ bywają spore problemy ze znalezieniem miejsca parkingowego. Ja w tym roku do Genewy poleciałam z Zurychu samolotem, a wróciłam pociągiem. Pech chciał, że pociąg stanął z przyczyn technicznych w środku pola na 20 minut, a kiedy ruszył okazało się, że nie działa ogrzewanie. Zimno jak w psiarni! Przy życiu trzymała mnie myśl o tym, że dziś Dzień Kobiet i kiedy dotrę do Zurychu to od razu udamy się na kolację w jakimś przytulnym miejscu. Padło na Hiltla, pierwszą na świecie restaurację wegetariańską, ale to nie temat na dziś. O Hiltl możecie poczytać TUTAJ. :) 

Pierwszy raz wybrałam się do Genewy w roku 2013. Zdjęcia, bardzo marne, możecie znaleźć w zakładce „Motoryzacja”. Pamiętam jak dziś ten ból nóg wchodzących do tylnej części ciała, a jednocześnie zachwyt nad ogromną powierzchnią hali wystawowej i prezentowanych w niej perełek.  Chodziłam ponad 7 godzin i zbierałam wszystko co dawali za darmo: torby, breloczki, chusteczki do okularów i wiele innych, niepotrzebnych pierdół. Tak, objawiłam się niniejszym jako polska cebula czy inna chytra baba, jak zwał, tak zwał. Objuczona jak osioł wróciłam do domu i poprzysięgłam sobie, że nigdy więcej! Nigdy więcej nie będę zbierać niepotrzebnych rzeczy oraz przeciskać się przez tłumy ludzi. Zrodził się w mej głowie pomysł, a zarazem marzenie, żeby móc kiedyś wziąć udział w dniach prasowych i objawić się na GIMS jako dziennikarz. Minęło kilka lat i oto jestem! W tym roku miałam nieopisaną przyjemność pojawić się na targach gościnnie jako przedstawiciel mediów. Dostałam oficjalne zaproszenie, plakietkę oraz możliwość swobodnego oddychania podczas próby zrobienia dobrych zdjęć. I tym właśnie dni prasowe różnią się od zwykłych, jest znacznie mniej ludzi, więcej obsługi i pań chętnych do pozowania. Niech was jednak fakt ten nie zwiedzie, niestety dziennikarze są równie chamowaci i egoistyczni jak przeciętny gość podczas ogólnodostępnych dni. Rozumiem w pełni, że każdy chce mieć jak najlepsze zdjęcie i chce jak najszybciej obskoczyć tę imprezę, ale dlaczego kosztem innych? Wpychanie się przed obiektyw, szturchanie, deptanie i blokowanie możliwości zrobienia zdjęcia poprzez kwitnięcie przy samochodzie przez 15 minut było bardzo częste. Nawet mam kilka zdjęć premierowych samochodów z azjatyckimi tyłkami, ponieważ właściciele owych tyłków natychmiast musieli zrobić milion ujęć reflektora z bliska. Mimo wszystko jestem bardzo zadowolona i dumna, że udało mi się spełnić moje małe marzenie. Chodziłam około 7 godzin z bananem na twarzy i iskierkami w oczach! 

Targi w Genewie to też nieoczekiwana możliwość nawiązania nowych znajomości. Jak poznałam ekipę TVN Turbo z Panem Adamem Kornackim na czele? Po polsku… w kolejce! Stojąc ponad 30 minut w kolejce do wejścia na stoisko Ferrari usłyszałam za swoimi plecami polską mowę. Odwróciłam się, rozwiałam nadzieję stojących, że kolejka szybko się porusza i tak od słowa do słowa, pitu pitu porozmawialiśmy sobie. Bardzo sympatyczni ludzie, choć równie bardzo niecierpliwi. Zrezygnowali z czekania po jakimś czasie i poszli nakręcić materiał gdzie indziej, a dosłownie 5 minut po ich odejściu ja już latałam, a właściwie przeciskałam się, pomiędzy nowymi okazami wypuszczonymi przez Ferrari. Dni prasowe to również możliwość porozmawiania z przedstawicielami marek, dyrektorami, projektantami oraz innymi ważnymi osobami. Ja niestety nie miałam zbyt dużej śmiałości aby przeprowadzać wywiady, ale mam nadzieję, że za rok będę już starym wyjadaczem i w kulturalny acz stanowczy sposób zdobędę bardzo dobre materiały z tego wydarzenia :) 

 Więcej zdjęć TUTAJ!

Oczywiście nie zabrakło również pięknych pań! 

Oficjalna strona wydarzenia: http://www.gims.swiss/en/

(Visited 190 times, 1 visits today)

2 Comments

  1. Alek Duda napisał(a):

    Dziękuję za ciekawą relację z samochodami w roli głównej. Autka wspaniałe i prezenterki przepiękne. Szwajcaria jest piękna. Mogłem zapoznać się troszkę z jej atrakcjami podczas króciutkiej wycieczki objazdowej. Dodam do ulubionych Pani szwajcariamoimi oczmi.ch Czekam na kolejne teksty.

    • Anna napisał(a):

      Bardzo dziękuję za miłe słowa :)
      Mam nadzieję, że będzie Pan miał jeszcze okazję zawitać w Szwajcarii i bliżej ją poznać. Trzymam za to kciuki!

      Pozdrawiam bardzo serdecznie :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.