Dreikönigstag, czyli Święto Trzech Króli.

Trzej Królowie to według tradycji chrześcijańskiej osoby, które przybyły do miejsca narodzin Jezusa Chrystusa, aby go przywitać i obdarować cennymi darami. W katolicyzmie, prawosławiu i Kościołach Wschodu uważani są za świętych. Święto to obchodzimy również w Szwajcarii (od 1311 roku), pod nazwą Dreikönigstag. W większości kantonów jest to normalny dzień pracy. Mimo tego, iż nie jest to święto państwowe, ma swoją tradycję. Co roku w Szwajcarii sprzedaje się około miliona charakterystycznych ciast, przygotowanych specjalnie na ten dzień.

Tak wygląda Dreikönigskuchen:
 
IMG_0193 IMG_0194 IMG_0196
  
Są to bułeczki drożdżowe z rodzynkami, posypane lukrem i migdałami. 
Do każdego opakowania dołączona jest papierowa, złota korona.
 
IMG_0197 IMG_0200
 
W jednej z bułeczek wianka umieszczony jest plastikowy król. 
Ten, kto znajdzie go w swojej porcji ciasta otrzymuje złotą koronę i zostaje królem tego dnia :) 
 
PRZEPIS:

– 1/2 kostki drożdży,
– 250 ml mleka,
– 50 g margaryny,
– 500 g mąki,
– łyżeczka soli,
– 5 łyżek cukru,
– jajko,
– 100 g rodzynek,
– rozbite żółtko,
– łyżka śmietany,
– kostka czekolady.
 
Zrobić rozczyn z drożdży, mleka i odrobiny mąki, przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce. W międzyczasie roztopić margarynę. Następnie połączyć ze sobą wszystkie składniki: rozczyn z drożdży, mleko, mąkę, cukier, jajko i margarynę. Dobrze zagnieść ciasto, dodać do niego rodzynki (można wcześniej namoczyć w gorącej wodzie aby zmiękły), znów odstawić w ciepłe miejsce do czasu aż urośnie. Następnie podzielić ciasto i uformować z niego kulki, do jednego wsadzić kostkę czekolady, która będzie namiastką plastikowego króla. Wymieszać żółtko ze śmietaną, posmarować bułeczki i odstawić na 15 minut. Pozostaje posypać bułeczki płatkami migdałów i odstawić na 40 minut do piekarnika nagrzanego do 200 stopni. Ten, kto trafi na bułeczkę z czekoladą zostaje królem dnia :) 
 
Smacznego!
 
(Visited 261 times, 1 visits today)

2 Comments

  1. Diana Korzeb napisał(a):

    To mnie teraz zaskoczyłaś! Jak byłam w okolicach Genewy kilka lat temu z okazji Nowego Roku nasza host rodzinka też nam podobne bułki zaserwowała, ponieważ pani była Angielką (a pan Szwajcarem) to myślałam, że to zwyczaj typowo angielski! Korony z resztą też były ;).

  2. Français-mon-amour napisał(a):

    Korony i ukryte w cieście figurki są też we Francji. Trzeba bardzo uważać jak się je żeby zębów nie stracić ;)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.