Bündner Gerstensuppe, czyli szwajcarski krupnik.

Brrr! Pogoda dziś w Zurychu nie rozpieszcza. Szaro buro, zimno, a do tego mokro. Siedzę skulona pod kocem, odziana w zimowe już skarpetki i marzę o smacznej, rozgrzewającej zupie typu krupnik. Z pomocą przyszedł oczywiście niezawodny Internet i zupa jęczmienna według szwajcarskiej receptury :) 
 
SKŁADNIKI:

– 30 g pokrojonego w kostkę wędzonego boczku
– 80 g kaszy jęczmiennej, moczona przez kilka godzin w wodzie
– 1,5 l bulionu warzywnego
– 400 g mięsa wieprzowego wędzonego, pokroić na 2,5 cm kawałki
– 2 szalotki, drobno posiekane
– 1/3 selera pokrojonego w plasterki
– 2 marchewki pokrojone w plasterki
– 3 liście kapusty pokrojone w paski
– pęczek posiekanej pietruszki bądź szczypiorku
– 100 ml śmietany
– sól, pieprz, gałka muszkatołowa
– (opcjonalnie można dodać fasoli białej/czerwonej lub groszku)

Zupa jak to zupa, w przygotowaniu skomplikowana nie jest. Do bulionu dodajemy boczek i kaszę jęczmienną, a kiedy zacznie nam w garze bulgotać dorzucamy resztę składników. Dusimy ok 30 minut, a kiedy warzywa zmiękną zaprawiamy śmietaną i posypujemy pietruszką bądź szczypiorkiem, według smaku. Sama myśl o skosztowaniu takiej zupy rozgrzewa mój żołądek :) 
 
En Gute! 
 
(Visited 141 times, 1 visits today)

4 Comments

  1. Rubella napisał(a):

    myślę, że jest pyszna, zrobię w tym tygodniu!

  2. To ja poproszę o zdjęcie efektu i oczywiście wrażenia smakowe :)

  3. Patrycja napisał(a):

    Wszystko co z kaszą jest dobre, a ja tylko czytam te wszystkie blogi i jestem coraz bardziej głodna ! :)

  4. Krupnik na wędzące to musi być nie lada gratka dla podniebienia. Na pewno jest sycący. A to co syci to rozgrzewa. Czekam na inne szwajcarskie zupy. Jestem ich bardzo ciekawa. Smakoszka zup :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.