Bo mężczyźni są mężczyznami… Man’s World Zürich.

To był pierwszy event, na który poszłam jako dziennikarz. Oficjalnie, uzbrojona w legitymację, akredytację i strach, a zarazem podniecenie w oczach. Koleżanki się śmiały i trochę zazdrościły, że rzuciłam się na głęboką wodę… pełną mężczyzn! Wystroiłam się w białą koszulę, wypastowałam buciki, przeczesałam włosy i pomalowałam się trochę staranniej niż zwykle. Mój zapał jednak przygasł kiedy okazało się, że wystroiłam się jak szczur na otwarcie kanału, a trafiłam do jeziora pełnego piranii. Starzy wyjadacze, dziennikarze maści wszelakiej, kręcili się w powycieranych jeansach i powyciąganych swetrach sącząc darmowe drinki. A ja? Ja ten szczur, a właściwie, z racji ubioru i płci, powiedzieć by było stosowniej mysz biała, rzucałam się w oczy jako nowe dziecię w branży. Głęboki wdech, łyk przysługującego mi drinka i do roboty. Wszyscy się uśmiechali, pozowali do zdjęć, a nawet czasem pytali gdzie będą mogli obejrzeć swe uśmiechnięte lico. Atmosfera na wydarzeniu była bardzo przyjemna, w moim odczuciu, głównie za sprawą wystroju przestrzeni. Wszystko w stonowanych kolorach ziemi, dużo drewna, skóry, w powietrzu unosiły się różnego rodzaju zapachy, a ludziom uśmiech nie schodził z twarzy. Dodatkowego charakteru całej imprezie dodawało liczne grono przystojnych, zadbanych i bardzo stylowo ubranych panów. Zdecydowanie było na czym oko zawiesić! I wszystko było by idealnie gdyby koszula pod ciężarem zawieszonego na szyi aparatu nie przekręcała się złośliwie, a pani w szatni nie orżnęła mnie na 3 CHF. Ach tak! Dziennikarze mieli osobne stanowisko gdzie się meldowali i zostawiali odzienie wierzchnie… niestety nim tam dotarłam zdążyłam zostawić kurtkę w szatni ogólnej. Zapytałam pani szatniarki gdzie jest strefa dla dziennikarzy, a ta owszem, wskazała mi drogę, ale zgarniając opłatę zapomniała powiedzieć, że tam na górze przysługuje mi darmowy wieszak ;) 

W lutym w Zurychu odbyły się targi pod szyldem Mans’ World – Weil Männer Männer sind. To ogromny plac zabaw dla panów, którzy pragną poczuć się wolni, którzy chcą doświadczyć czegoś nowego i spełnić swoje zachcianki. To tu ich serca mocniej zabiły słysząc ryk silników motorów, tu zgłębili tajemnice wielu nowinek technologicznych, nauczyli się dbać o siebie, swój wygląd, swoją przestrzeń. Stoły wystawców uginały się od wszelakich gadżetów, przyznam, że bardzo gustownych oraz wyszukanych alkoholi. Oferowano usługi takie jak profesjonalne stylizowanie fryzur czy bród z pomocą doboru odpowiednich produktów do pielęgnacji czy też czyszczeni, odnawianie i pielęgnowanie obuwia. Od jedzenia, poprzez biżuterię, ubrania, cygara, jedzenie aż po luksusowe zegarki. Panowie mogli również rozerwać się podczas gry w karty, bilard czy na automatach. Jestem pewna, że każdy znalazł tam coś dla siebie. Jeśli o mnie chodzi to sądzę, że panie na tego typu targi również powinny się wybrać. Poznają tam preferencje i upodobania swoich mężczyzn, a to w przyszłości na pewno zaowocuje! 

Zapraszam do obejrzenia zdjęć z imprezy, poczujcie ten klimat!

Oficjalna strona: https://www.mansworld.com/

(Visited 193 times, 1 visits today)

3 Comments

  1. Kulturowa napisał(a):

    Mega klimat! Mogłabym na takich targach spokojnie zamieszkać :D

  2. Storyland napisał(a):

    Świetnie to wszystko wyglada , zdjęcia jak zawsze u Ciebie pierwsza klasa :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.