Alpy – miłość od pierwszego spojrzenia?

Dziś zapraszam Was na wpis troszkę inny niż wszystkie. Pomysł zrodził się w głowie Ani z bloga Angielski i Niemiecki oczami Polki, która podobnie jak ja jest członkinią Klubu Polek na Obczyźnie i tam też się poznałyśmy. Ania zaprosiła do współpracy mnie oraz jeszcze jedną Anię, która prowadzi bloga I love Wien! Połączyły nas nie tylko imiona, ale przede wszystkim Alpy! Nie zdradzę Wam od razu czy łącznikiem jest miłość czy nienawiść, dowiecie się tego z dalszej części projektu. Na czym on polega? Ania ułożyła kilka pytań, na które we trzy odpowiedziałyśmy. Moje pełne odpowiedzi znajdziecie w poniższym poście, a do zapoznania się z przemyśleniami i doświadczeniami dziewczyn zapraszam na bloga organizatorki całego zamieszania ;) 
 

Przy jakiej okazji zobaczyłaś pierwszy raz Alpy? Emigracja/podróż?

Jeśli mnie pamięć nie myli, to moje pierwsze spotkanie z Alpami miało miejsce w roku 2008. Były to Alpy Bawarskie w okolicach Garmisch – Partenkirchen oraz austriackie widziane z Insbrucka. Przebywałam wtedy w Niemczech przez rok, ale nie miałam niestety okazji oraz możliwości do bliższego poznania gór, mogłam jednie podziwiać je z daleka. Pracowałam jako AuPair (moja historia TUTAJ), a moje życie towarzyskie kwitło w najlepsze i to pochłaniało cały mój czas. Wtedy jeszcze nie doceniałam możliwości jakie daje mi sąsiedztwo gór, niestety. Do Insbrucka natomiast wybrałam się na jednodniową wycieczkę z rodzicami, którzy mnie odwiedzili w Niemczech. Los jednak chciał, że po czasie przeprowadziłam się do Szwajcarii i dzięki temu mogę odkrywać piękno górskie kiedy tylko mam na to ochotę, czas i środki. Pierwsze spotkanie ze szwajcarskimi Alpami miało miejsce przy okazji wycieczki słynną kolejką Bernina Express i były to Alpy Retyckie. Właściwie to była chyba ogólnie pierwsza wycieczka poza obręb Zurychu, na którą wybraliśmy się z nowo poznanymi znajomymi, z którymi zresztą mamy bliski kontakt do dziś. Podczas tej podróży zakochałam się w widokach i wiedziałam, że to jest to czego potrzebuję do szczęścia i co chcę podziwiać. Kolejne wycieczki to zdobycie (kolejkami póki co) szczytów Stockhorn (2190 m n.p.m.) oraz szczytu lodowca Titlis (3238 m n.p.m.) położonych w paśmie Alp Berneńskich. Mam nadzieję, że to dobre początki tego co mnie jeszcze czeka.

 DSCC 092

Pierwsze spotkanie, Alpy Bawarskie rok 2009. 

Czy lubisz Alpy? Jeśli tak/nie, to dlaczego?

Mam ogromny respekt przed potęgą zarówno Alp jak i innych masywów górskich. Wywołują we mnie bardzo mieszane i skrajne uczucia. Z jednej strony przytłaczają mnie swoją potęgą, są nieprzewidywalne, tajemnicze, gniewne, niezbadane i często decydują o losie tych, którzy pragną je zdobyć. Z drugiej zaś strony czuję nieopisaną radość kiedy mogę podziwiać ich piękno oraz to jak się zmieniają w zależności od pory roku czy pogody, a ta jest bardzo kapryśna i nieprzewidywalna! Obcowanie z górską przyrodą bardzo relaksuje, można wsłuchać się nie tylko w dźwięki oferowane przez nią, ale również zajrzeć w głąb siebie. Wędrówki niewątpliwie umożliwiają nam poznanie swoich mocnych stron oraz słabości, które z każdym krokiem pokonujemy. Niesamowitym jest również to, że na szlaku można spotkać pasące się krowy, owce, a także kozice górskie, które chętnie pozują do zdjęć. Musimy jednak pamiętać, że zwierzęta te mogą być agresywne i należy zachować wszelkie środki ostrożności podczas spotkania z nimi. Nie zmienia to jednak faktu, że człowiek przystaje na chwilę i chłonie bliskość tych „małych” istot. Nie byłam jeszcze w wielu miejscach, ale na dzień dzisiejszy mogę powiedzieć, że bardzo lubię Alpy i mam nadzieję, że życia i czasu mi starczy na choć powierzchowne ich poznanie. Mam również nadzieję, że uda mi się przejść wiele szlaków samodzielnie, a nie wozić tyłek kolejkami. Nic tak nie pobudza i nie dodaje siły jak zdobywanie szczytów, nawet tych malutkich na początek :)  

Jaka atrakcja w Alpach jest dla Ciebie najciekawsza.

Miłośnikom mocniejszych wrażeń proponuję  Titlis Cliff Walk, 3041 m n.p.m., 500. metrowa przepaść pod stopami, 150 metrów do przejścia. Samo przejście przez most to niesamowite wrażenie, które dosłownie zapiera dech w piersiach nie tylko ze względu na widoki. Warto wspomnieć, że to najwyżej położony most wiszący w Europie. Jest sporo miejsc i atrakcji, które warto zobaczyć i których trzeba doświadczyć osobiście. Myślę jednak, że samo przebywanie na szczytach i nie tylko jest niesamowitym przeżyciem, które uczy pokory wobec sił natury i ładuje pozytywną energią, człowiek czuje, że żyje. Niewątpliwie trzeba wspomnieć o kolejkach, które na te szczyty prowadzą. Są tak różnorodne i zapewniają takie wrażenia, że nie sposób opisać ich słowami.

IMG_0521

Titlis Cliff Walk, grudzień 2015.

Kilka miejsc, w których byłam i które polecam:

Trübsee, całoroczna atrakcja u podnóża lodowca Titlis.
Na dachu świata, czyli lodowiec Titlis.
Miasto aniołów, Engelberg.
Bernina Express, od szwajcarskich Alp po włoskie palmy.

 

Jakie słowa z języka niemieckiego kojarzą Ci się z Alpami?

Jako ciekawostkę podam słówka w dialektach szwajcarskich.

 CHÄS – ser.

ALPHORN – tradycyjny, szwajcarski instrument muzyczny.

TSCHUUT – owca.

HOOPELI – krowa.

EDELWEISS – szarotka alpejska.

 

Czy znasz jakieś alpejskie piosenki?

Nie jestem fanką alpejskich dźwięków, ale z racji tego, że mieszkam w alpejskim kraju i prowadzę bloga o tej tematyce to i tego rodzaju muzyki musiałam liznąć. Oczywiście skosztowałam jej bardzo powierzchownie bez wchodzenia w szczegóły. Alpejskie jodłowanie zapewne większość z Was zna, ale czy w wersji szwajcarskiej? Koniecznie posłuchajcie:

Zachęcam również do odsłuchania melodii wydobytej z Alphorn, tradycyjnego, szwajcarskiego instrumentu muzycznego:  

Więcej ciekawostek na temat Alphorn znajdziecie TUTAJ.

 

Ciekawostki o Alpach. 

Pierwsza moja myśl padła na górę Diavolezza (2978 m n.p.m.), przez którą miałam okazję przejeżdżać wyżej wspomnianą kolejką Bernina Express. Diabelska góra ma to do siebie, że podczas niektórych zimowych nocy jest na tyle oświetlona przez księżyc w pełni, że można jeździć w tym miejscu na nartach bez dodatkowego, sztucznego oświetlenia.

 
Jeśli macie ochotę to zachęcam do odpowiadania na powyższe pytania w komentarzach. Będzie mi bardzo miło poznać Wasze historie! :) 

 

(Visited 308 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.