Adwent w Szwajcarii.

 
Adwent to szczególny okres dla ludzi wierzących. Rozpoczyna się cztery niedziele przed Wigilią i jest czasem zadumy nad narodzinami Chrystusa. Integralną częścią tego oczekiwania w Szwajcarii jest wieniec, w którym główną rolę odgrywają cztery świece, kolejno odpalane w poprzedzające Święta Bożego Narodzenia niedziele. Tradycją jest również Kalendarz Adwentowy, który prawdopodobnie wszyscy znacie. Jest to głównie atrakcja dla dzieci, które poprzez codzienne otwieranie jednego okienka kalendarza ćwiczą silną wolę oraz wytrwałość w dążeniu do celu, a więc największego okienka ze specjalną niespodzianką. Wybór kalendarzy w sklepach jest ogromny! Od tych wypełnionych czekoladkami, po te, w których znajdziemy klocki LEGO, zabawki, czy w wersji dla dorosłych, kosmetyki. Każdy jest wyjątkowy, kolorowy, opatrzony nie tylko w motywy świąteczne, ale również bajkowe czy związane z marką, która je wyprodukowała. Ja co roku kupuję sobie taki kalendarz z czekoladkami, w tym jednak umknęło to mojej uwadze. Przymierzałam się, oglądałam i ostatecznie zapomniałam kupić. Zdarza się w wirze wydarzeń i przygotowań do końca roku. Jest to również okres dekorowania domów i mieszkań. W oknach widać bogate choinki, piękne światełka, w ogrodach stoją świecące renifery i czerwone mikołaje. Niektóre miasta w Szwajcarii, jak na przykład Lucerna, ozdabiają budynki tworząc z nich ogromne kalendarze adwentowe. Efekt niesamowity!
 
Adwent to również czas spotykania się z najbliższymi. Często są to uroczyste obiady czy kolacje. Szwajcarzy lubią składkowe spotkania, kiedy każdy z gości przynosi samodzielnie wykonaną potrawę. Jest to doskonała okazja do spróbowania czegoś nowego, bądź czegoś znanego, ale w innym wykonaniu. To też duża oszczędność czasu. Mówi się, że to okres zadumy, zwolnienia tempa swojego życia, celebrowanie chwil w gronie rodziny i przyjaciół. Jak jednak zwolnić skoro do Świąt zaledwie miesiąc, a w kątach kurz straszy?! Ja staram się stopniowo robić porządki, nic na ostatnią chwilę. Po kolei, ale systematycznie i skutecznie. Na koniec zostawiam ścieranie kurzy i mycie podłóg. Natomiast dzień przed Wigilią zabieram się za przygotowywanie niektórych potraw oraz pieczenie słodkich smakowitości. Po wstępnym ogarnięciu mieszkania i zaplanowaniu kulinarnych wyczynów rzucam się w wir Jarmarków Świątecznych: http://szwajcarsko.blogspot.ch/2013/12/swiateczny-zurich-gdzie-kiedy-i-co.html :)

(Visited 91 times, 1 visits today)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.